Kategoria: o wszystkim i niczym

Siano w głowie

Wiosna niesie z sobą ogrom prac ogrodowych i jako przysłowiowa „kobieta pracująca” zabrałam się za nie z olbrzymim zapałem. Z doskoku, kiedy tylko mam wolną chwilę pędzę na działkę i łapię się a to za kopanie, za sianie czy sadzenie lub wyrywanie chwastów. Tym sposobem prawie wszystko ogarnęłam i tylko patrzeć jak to co trzeba…




Pływackie obserwacje ;)

Tak dla zdrowotności chodzę na basen. I dla jasności- chodzę na basen popływać, a nie na basen i gdybym napisała, że tylko dlatego, to bym skłamała. Głównym powodem jest niestety kobieca próżność i chęć wyglądania w miarę wyjściowo w nadchodzącym sezonie plażingowym. Chodzę, więc popływać na basen. Zawsze subtelnie, kątem oka przyglądam się towarzyszom kąpieli. Różniaste…




Sylwestrowo- wyprzedażowy szał

Skończyło się szaleństwo związane ze Świętami a zaczęło kolejne. Sylwestrowe  a zarazem wyprzedażowe. W które to zostałam również wciągnięta. Dobrze Nikt mnie nie zmuszał, zgodziłam się sama, z nieprzymuszonej woli. Jako” ciało doradcze” wybrałam się na zakupy. Cel-  znalezienie idealnej sylwestrowej kreacji dla znajomej. To był istny maraton po sklepach, lecz nie powiem, całkiem miły…




Robię to co KOCHAM to co robię

Z zawodu jestem inżynierem, z zamiłowania… Właściwie to nic pokrewnego Praca w zawodzie męczyła mnie i frustrowała. Kiedy zaczynałam dzień pracy byłam zła, gdy go kończyłam byłam wściekła. Nie lubiłam tego co robiłam. Wzbudzało to we mnie złość, wręcz agresję którą w sobie nieumiejętnie tłumiłam. Postanowiłam iż nie ma co się męczyć i trzeba coś…




Poranek KOJOTA.

Jesień. Pogoda nas rozpieszcza, za oknem jest słonecznie i pięknie. Niestety, mimo tej cudownej aury zaczął się sezon chorobowy. Bywa, że choruje cała moja trójeczka. Na szczęście i nieszczęście, obecnie choruje tylko jedno dziecko. Najmłodszy. Gorączkuje i strasznie kaszle. Od początku września chorował już 3 razy. Co wyzdrowiał, apiać od nowa. Najgorsze są noce, gorączkę ciężko…




Mała biała

Upał, skwar, żar z nieba się leje, w cieniu 36 st. C Idę z torbą pełną zakupów. Dzielnicowi strażnicy ławeczek witają się ze mną jak zazwyczaj: - dzień dobry! Ślicznie Pani wygląda. – A , witam. Dziękuję- odpowiedziałam z uśmiechem. – Jak ja bym miał taką kobietę, jak Pani to bym.., to bym…- szukał słów jeden…




Humory, potwory. Dlaczego kobiety je mają?

O tak! Mam muchy w nosie i jestem nie w sosie! A dlaczego? Nie wiem.   Powodów złej kondycji psychicznej kobiet jest mnóstwo. Zły dzień, niepowodzenie, brzydka pogoda a wszystkim sterują nieznośne hormony. Nastrój kobiety waha się między dobrym, złym a wisielczym przez szereg różnych ważnych i błahych czynników: bo się nie wyspała, bo paznokieć…




Uciec, ale dokąd?

Przychodzi taki czas, że „stajemy nad przepaścią”: mamy dość wszystkich i wszystkiego.  Jako, że autonomicznymi jednostkami jesteśmy mamy różne potrzeby, zamiłowania i umiłowania. Chcemy być wolni od obowiązków, zmartwień i trosk. Niezależni od niczego i nikogo. We wszelaki sposób odpoczywamy, relaksujemy się i wyciszamy. Dla mnie idealna  jest natura… Obcowanie z nią, chłonięcie jej każdą…




Świnia zafajdana!

Spotkanie w gronie przyjaciół. Wiele powodów do świętowania: nowe mieszkanie i obroniony dyplom. Nie ma jak pretekst do imprezki, przecież  każdy jest dobry a brak takowego to też okazja do fety . Ponieważ był powód, to i spotkanie w zacnym gronie było. Lekko zakrapiane, wesołe, serdeczne… Uwielbiam iprezki  w gronie najbliższych i serdecznych mi ludzi….




Ona tańczyła dla niego…

Wczesny ranek. Idziemy całą gromadką. Dzieci milczą  a i ja  nie odzywam się nawet słowem. Na zmianę, jeden przez drugiego ziewamy i przecieramy zaspane oczy. Oj, pospałoby się jeszcze troszeczkę. Idziemy tak sobie trzymając się za ręce. Nagle naszą ciszę zakłóca śpiew. O ile można to coś śpiewem nazwać? Słyszymy słowa znajomej piosenki. Przeboju, który…