Milczenie jest złotem?

Pierwsze wolne siedzenie w autobusie zajmuje młodziutka dziewczyna. Piękna, niebieskooka, blondynka. Wysoka, szczupła z  nogami do samej podłogi. Siada, odchyla głowę do tyłu i zamyka oczy. Za nią do autobusu wsiada starsza kobieta. Z impetem, na pełnym biegu, niczym chart pędzi po autobusie w tę i w tamtą stronę, z obłędem w oczach szuka wolnego miejsca. Niestety, nie udało się, wszystkie zostały zajęte.

Stanęła. Wyraz jej twarzy zmienił się diametralnie: zmarszczyła twarz, ściągnęła brwi, zacisnęła usta. Chyba ma to przypominać zmęczenie i smutek.

Sapie i stęka, jęczy i pufa. Marudzi pod nosem jaka to ona jest stara i schorowana.

Widzi, że młoda siedzi: – no, najlepiej rozsiąść się w najlepsze a starzy niech stoją.

Dziewczyna nie reaguje.

- Tak udaje, że nie słyszy i, że nie widzi. Oczy bezczelna zamknęła.

Dziewczyna otworzyła oczy, spojrzała na kobietę ale nic nie powiedziała.

- Jaki brak wychowania! Ignoruje i nie szanuje starszych, gówniara jedna!

Do kłócącej się kobiety odezwała się siedząca za blondynką babcia.

- taka jesteś chora i zmęczona, to siadaj- powiedziała wstając z miejsca.

Kłótliwa otworzyła szeroko usta i oczy  nie wydając z siebie żadnego dźwięku.

-Ta niewychowana, bezczelna  ignorantka jest moją wnuczką. Niestety nie ma siły stać, bo wiele lat zmaga się z białaczką. Bardzo źle się czuje i właśnie  jedziemy do szpitala-  babcia dziewczyny mówiąc to rozpłakała się.

Kłótliwa  pani, kiedy tylko otworzyły się drzwi wysiadła.

W autobusie nastała cisza, słychać było jedynie warkot silnika.

Babcia nadal płakała, nie mogła się uspokoić. Podszedł do niej młody chłopak i powiedział, że będzie dobrze żeby już nie płakała

Jacy jesteśmy krótkowzroczni, nie widzimy nic poza czubkiem własnego nosa. Jak łatwo przychodzi nam ocenianie oraz wyciąganie wniosków.

Może jednak warto czasem przystopować, spojrzeć na świat i ludzi z innej perspektywy, warto zrobić coś dla innych?

Tekst bierze udział w konkursie: